niedziela, 7 kwietnia 2013

Finally, he saw me

Nie chciałam robić nic z najnowszym LE, ale wyszło jak wyszło. Jak widać dziś postawiłam na czerń i złoto. Uważam, że to jedne z najlepszych połączeń jakie kiedykolwiek wymyślono. Eleganckie i rockowe. Oryginalne i w san raz na co dzień. To co lubię :) Zestaw raczej należy do tych 'cięższych', ale bez przesady. Planuję zrobić w przyszłości stylkę zainspirowaną jedną z serii moich ulubionych książek. Czy mi wyjdzie? Zobaczymy! Zapraszam do komentowania.

LE - ramoneska, pasek, koturny | Basic - bluzka | PPQ - top | No name - iPhone, pasek | Moschino tribute - pasek | Supertrash - spodnie | B. Bizou - kapelusz, kolczyki |



5 komentarzy: