Dziś miała powstać piękna, elegancka stylizacja walentynkowa, a zamiast niej powstała walentynkowa KATASTROFA. Siedząc przy piosence Beyonce (KLIK!) zacząłem dumać coś z twarzą, wyszło jak wyszło, efekt mnie zadowala. Po raz pierwszy od masakrycznie długie czasu użyłem czarnego blazera ELLE.
Wianek - Jean Paul Gaultier (I♥IT!),
Blazer - ELLE,
Bluzka - Pet a Porter,
Torebka - Gucci,
Spodnie - Supertrash (I♥IT!),
Buty - Fallen Angel.
Bransoletka - LIU:JO,
Kolczyki - Fallen Angel.
Eleganckie
OdpowiedzUsuńŚliczna stylizacja. :) I ogólnie bardzo podoba mi się jak całościowo jest ślicznie przedstawione :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Oliwia
inspiritsss.blogspot.com